office@pjtherapeutic-speechtools.com
+48 797171989

Najnowsze posty na blogu Kanał RSS

Oral Placement Therapy Talk Tools®  level I
Oral Placement Therapy Talk Tools® level I
TERAPIA POZYCJI ORALNEJ OPT Talk Tools ® 9 - 10 września 2024 r. SZKOLENIE STACJONARNE...
 (1)
Ortodonta każe czekać? Zmień ortodontę...
To nie jest post przeciwko ortodontom, tylko przeciwko nieukom, których nie brakuje w każdej profes...
 (0)
Co trzeba wiedzieć o gryzakach logopedycznych?
Co trzeba wiedzieć o gryzakach logopedycznych?
Dlaczego gryzaki? JAKIE MAJĄ DZIAŁANIE Nieocenioną pomocą logopedyczną nieuświadamianą so...
 (8)
Nie tylko Talk Tools...
Nie tylko Talk Tools...
zachwycił się skutecznością słomek w zhierarchizowanym programie oromotorycznym! Negative pressure ...
 (1)
LIP GYM™ - czyli rzecz o motywacji...
LIP GYM™ - czyli rzecz o motywacji...
Od kiedy mogę dzieci na zajęciach zaskakiwać nowymi przyrządami, odtąd zdaję sobie sprawę, że cały...
 (0)

Wyświetl wszystkie posty

Szukaj w blogu

Ortodonta każe czekać? Zmień ortodontę...

  admin  

 (0)

  AKTUALNOŚCI

To nie jest post przeciwko ortodontom, tylko przeciwko nieukom, których nie brakuje w każdej profesji, a jego właściwym celem jest przekonać rodziców, że profilaktyka  i interwencja ortodontyczna mogą i powinny rozpocząć się dużo wcześniej niż przekonuje większość ortodontów.

Historię o tym, że rodzic idzie z dzieckiem do ortodonty z otwartą buzią, wadą zgryzu lub skierowany przez logopedę z zaburzeniami miofunkcjonalnymi, a ortodonta mówi, żeby czekać, przerabiam średnio 1 na 2 miesiące.

Wtedy zwykle radzę rodzicom, żeby zmienili ortodontę. 

Polska logopedia powoli odrabia lekcje z zaniedbań wielu lat, kiedy student słyszał na zajęciach SŁUCH FONEMOWY, FONOLOGIA, FONOLOGICZNY, (a przecież fonem jest na końcu), natomiast w polskiej ortodoncji przekonanie, że terapia powinna rozpocząć się po wyrżnięciu zębów stałych to prawie akt wiary. Dowód?, po wrzuceniu w GOOGLE zapytania:" kiedy leczenie ortodontyczne u dzieci", frazy kluczowe na pierwszej stronie zawierają sformułowania: "najpóźniej, gdy skończy 7 lat", "ortodoncja małych dzieci (6 - 12)", "U dziecka w wieku około siódmego roku życia można zaobserwować już wszystkie zęby stałe...",  "Wczesne leczenie ortodontyczne dotyczy dzieci w wieku od 5 do 10 lat." (Ładny jazz...(PJ))

Zderzmy teraz ten fakt z nazwą jednego z miękkich aparatów. Nazywa się INFANT... (Nie podaję firmy, żeby nie było, że post jest po to, żeby namawiać i że na pewno gość dostaje za reklamę.)

Czyli czytelnik po przeskanowaniu opisów tych stron internetowych dochodzi do wniosku, że może sobie poczekać... Brawo! Cudowna wiedza!

A potem zapłacić za aparat stały - koszt 12 tys. dołożyć terapię miofunkcjonalną - koszt (liczmy stówka za wizytę przez pół roku - 2400 zł), czasami trzeba dołożyć terapię snu - nie mam danych , ile to kosztuje, a można było zacząć od 2 roku życia. GDYBY SIĘ WIEDZIAŁO!

Dlaczego ortodonci mówią: "czekać"? Czy nie znają skuteczności miękkich trenażerów? Czy nie wierzą w logopedę, że może cofnąć język? Czy stoi za tym rynek i konkurencja? Wśród logopedów "nieczytających" zamiast technicznej nazwy aparatów często pojawiają się nazwy danej marki, gdy dany aparat ma dobrą renomę. Co stało się osobiście moim źródłem zażenowania, gdy nie wiedziałem, co to jest "xxxxxxx", a Pani: No, jak to to Pan powinien to znać!!! Dopiero na koniec okazało się, że to zwykły ekspander, uff. Postawcie sobie, Szanowni Rodzice, diagnozę sami.

Ile razy Rodzic przyszedł do mnie i powiedział mi, że ortodonta zalecił w celu leczenia preortodontycznego miękki aparat, który na rynku kosztuje około 300 zł? NULL, ZERO, NIGDY... 

A przecież miękkie aparaty ortodontyczne i klasowe płytki przedsionkowe mają piękną prasę specjalistyczną, taką samą jak stałe ekspandery, dowód? Wystarczy poczytać o zastosowaniu elektromiografii do oceny skuteczności aparatów ortodontycznych w publikacji państwa Woźniak i Piątkowskiej, jest w Internecie. Oczywiście, mógłbym wskazać źródła producenckie albo te anglojęzyczne, ale zawsze mi głupio, od czasu kiedy mi ktoś zarzucił, że nie podaję polskich.

Mam wrażenie, jakby u nas nie istniało w ogóle pojęcie preortodontyczny... Powiedzą, to tylko profilaktyka, co tam taki aparat, marchewkę niech je... 

Więc, gdy ortodonta powie Państwu, że możecie zaczekać, to idźcie do takiego, który wie, co robić tu i teraz, a dodatkowo będzie umiał wskazać logopedę, który zajmie się skutecznie żuchwą, językiem i wargami Państwa pociechy. Terapia oromotoryczna wcale nie jest wyzwaniem, o czym najlepiej przekonują się Rodzice, których dzieci prowadzone są przez ludzi wyszkolonych w OPT; gryzaki, slow feed, słomki, fleciki, dorzucam listek palatalny na retrakcję i guzikówkę na wargi; i polecam udanie się do ortodontów z horyzontem, który nie kończy się metalowymi kolcami na bumperze.

Bo w teamie z takimi jest szybciej. Po prostu.

 (0)